100 000 w skali Bovisa (KDB on tour)



Trasa: Sobótka, dworzec PKS > schronisko pod Wieżycą > (żółtym szlakiem) Wieżyca > (żółtym szlakiem) Ślęża > (niebieskim szlakiem) Źródło Klasztorne > (czarnym szlakiem) schronisko pod Wieżycą > Sobótka, dworzec PKS

Długość trasy: 14 km

Czas przejścia: 3 h 15 min.


Góra Ślęża. Dawny ośrodek kultu solarnego, czakram Ziemi, skupisko wszelkich tajemnic. Ulubione miejsce radiestetów, tropicieli niezidentyfikowanych obiektów latających, arachnologów, poszukiwaczy skarbów oraz wielbicieli kiełbasek z ogniska. Udajemy się tam przy okazji Górskiego Zimowego Maratonu Ślężańskiego organizowanego przez KB Sobótka. Podczas gdy połowa z nas biega, druga połowa tropi zagadki najwyższego szczytu Przedgórza Sudeckiego przedeptując oplatającą go sieć szlaków pieszych.

Spod domu turysty, mieszczącego się w Sobótce, przy końcu ulicy Armii Krajowej, pnie się do góry znakowana na żółto ścieżka, prowadząca do kamiennej wieży widokowej zbudowanej na szczycie, który od niej właśnie wziął swą nazwę - wysokiej na 415 m n.p.m. Wieżycy. Wieża zbudowana została w początkach XX w. ku czci Bismarcka, wg projektu zatytułowanego Zmierzch Bogów autorstwa Wilhelma Kreisa. Na szczycie znajdowała się niegdyś misa ogniowa. Dzisiaj mieści się tam taras widokowy, ale pomimo wiele obiecującego napisu ,,wieża czynna" na seledynowych drzwiach, kłódki uniemożliwiają mi dostanie się do środka.




Ruszam dalej żółtym szlakiem, który po zejściu z Wieżycy łączy się ze ścieżką znakowaną kolorem czerwonym oraz misiem.




Miś oznacza, że szlak doprowadzi mnie do starożytnych rzeźb kultowych: Panny z Rybą oraz Niedźwiedzia, otoczonych (jak widać na zdjęciu dla niektórych problematyczną) metalową siatką.




Tymczasem im wyżej się wspinam, tym bardziej zimowo wygląda otoczenie. Na szczycie Ślęży (718 m n.p.m.) wszystko pokryte jest kryształkami lodu: schronisko, kościół, wieża radiowo- telewizyjna, drugi niedźwiedź. (Nawiasem mówiąc, niektórzy badacze podają jego niedźwiedziowość w wątpliwość, określając go mianem dzika lub świni.) Oblodzona jest również konstrukcja kolejnej wieży widokowej- nie związanej z Bismarckiem i dostępnej przez cały rok. Starając się nie wywinąć piruetu na śliskich schodkach i nie utknąć jak Kubuś Puchatek w wąskim przejściu pomiędzy poziomami, wdrapuję się do góry w pogoni za widokami rodem z zimowej pocztówki.


widok z wieży widokowej na szczycie Ślęży


Wg zwolenników geomancji, na Ślęży możemy doświadczyć pozytywnego promieniowania pierwotnej energii Ziemi, dochodzącej do wartości 100 000 w skali Bovisa (aczkolwiek zakłóca ją nieco Radiowo-Telewizyjne Centrum Nadawcze). Napromieniowana odpowiednio, schodzę ze zmrożonego szczytu niebieskim szlakiem prowadzącym do Sobótki Zachodniej. Przy Źródle Klasztornym skręcam w drogę znakowaną na czarno, która doprowadza mnie z powrotem do Domu Turysty pod Wieżycą, na metę zawodów. Patrzę na otaczające główny budynek zabudowania gospodarcze pokryte muralami przedstawiającymi sceny z życia krasnali i zastanawiam się: czy to kolejna tajemnica Ślęży?



Komentarze

Popularne posty