Wszystkie kolory Rudaw Janowickich 1/4. Purpurowy, lazurowy, zielony...


Trasa: Marciszów, dworzec PKP> (zielonym szlakiem) Wieściszowice> Kolorowe Jeziorka> Wielka Kopa> Rędziny> Czarnów> Ostra Mała> (czerwonym szlakiem) Bukowiec

Długość trasy: 24,3 km

Czas przejścia: 5 h 30 min.

Przez okno pociągu widać Karkonosze. Wyglądają bardzo niemajowo, przykryte białą czapą śnieżną. Jeśli chcemy zakosztować odrobiny wiosny, będzie chyba dobrym pomysłem wysiąść nie na stacji docelowej, czyli w Szklarskiej Porębie, ale gdzieś po drodze pomiędzy Wałbrzychem a Jelenią Górą. Na przykład w Marciszowie

Wysiadamy w Marciszowie, by za wskazaniami zielonego szlaku podążyć ku granicy Rudawskiego Parku Krajobrazowego. Słońce przygrzewa na tyle mocno, że zanim dotrzemy do Wieściszowic, kurtki wylądują w plecakach.


dom w konstrukcji przysłupowej w Wieściszowicach


Po ilości parkingów zlokalizowanych w niespełna półtysięcznej wiosce wnioskujemy, że pobliskie Kolorowe Jeziorka są popularną atrakcją turystyczną. Na szczęście o tej porze w piątek miejsca postojowe nie są zapełnione, liczymy więc na bardziej kameralną atmosferę. 

Ledwie kończy się asfalt, a przed nami pojawia się tablica informacyjna, obwieszczająca dotarcie do Żółtego Jeziorka. To pierwszy na naszej trasie stawek powyrobiskowy z kompleksu pozostałego po dawnych kopalniach pirytu (,,Nadzieja", ,,Nowe szczęście" oraz ,,Gustaw", uruchomione pod koniec XVIII w. , a działające do początku XX w.). Piryt wydobywano na potrzeby produkcji kwasu siarkowego. 


Żółte Jeziorko


Kolor wody w kolejnych zbiornikach związany jest ze składem chemicznym skał budujących ich dno oraz otoczenie. I tak, w przypadku żółtego, są to związki wapnia oraz siarki. Dodatkowa tabliczka ostrzega żeby nie próbować schodzić nad jeziorko po osuwisku, zwłaszcza że od drugiej strony jest możliwość podejścia nad sam brzeg korytarzem wykutym w skale, ozdobionej pięknie wykwitami pickeringitu, copiapitu, slavkitu i fibroferrytu (wszystkie te tajemnicze nazwy określają minerały powstałe z przeobrażenia siarczków).


korytarz prowadzący do Żółtego Jeziorka


O ile ,,żółtość" pierwszego stawku mogła nam się wydawać lekko naciągana, to w przypadku kolejnego kolor aż bije po oczach. Woda Purpurowego Jeziorka jest - jak czytamy na kolejnej planszy ze zdjęciami- roztworem kwasu siarkowego. Może dlatego nie zaleca się w nim kąpieli...?


Purpurowe Jeziorko


Wspinamy się teraz lekko pod górę, ku stawkowi zabarwionemu związkami miedzi. Zanim jednak zobaczymy jeziorko zwane Błękitnym, Lazurowym, Szmaragdowym, Turkusowym lub (dla rozróżniających mniejszą ilość kolorów) Niebieskim, mamy okazję zajrzeć przez kraty do dawnych sztolni, wykorzystywanych dzisiaj jedynie przez nietoperze.


dawne sztolnie, miejsce niebezpieczne


Nad Błękitnym Jeziorkiem ludzi jest najwięcej. Czyżby niebieski kolor był ulubionym dla największej części populacji? W każdym razie sporo osób zarządza na jego tle odpoczynek (co byłoby zgodne z wskazaniami chromoterapii).


Błękitne Jeziorko


Błękitne Jeziorko


Zakończenie spaceru na poziomie 650 m n.p.m. byłoby jednak błędem, ponieważ po pokonaniu kolejnych stu metrów przewyższenia napotykamy Zielone Jeziorko. Mamy szczęście, bo według znajdującego się obok opisu, wyrobisko po kopalni ,,Gustaw" napełnia się wodą jedynie po wiosennych roztopach oraz silnych opadach deszczu. Na długie okresy stawek potrafi zniknąć całkowicie. A teraz akurat jest, w całej swojej zieloności...


Zielone Jeziorko


Szlak prowadzi dalej pod szczyt Wielkiej Kopy (871 m n.p.m.). Aby wejść na sam wierzchołek, musimy zboczyć kilka kroków ze znakowanej trasy, ale nie czeka tam na nas nic oprócz tabliczki z opisem szczytu oraz kilku ławek do odpoczynku. Na razie, ponieważ gminy Kamienna Góra i Marciszów planują odbudowę stojącej niegdyś na Wielkiej Kopie wieży widokowej (w mocno zmienionej, futurystycznej formie, przypominającej nieco sylwetkę wieży na Borowej).

Z Wielkiej Kopy schodzimy do Rędzin, po drodze przystając w celu obfotografowania otwierającej się przed nami panoramy Karkonoszy.


widok na Śnieżkę ze szlaku Wielka Kopa-Rędziny


w tle widoczny kościół Narodzenia NMP w Rędzinach


Następnie kierujemy się w stronę Czarnowa, gdzie znajduje się dawne schronisko (obecnie gospodarstwo agroturystyczne) ,,Czartak" oraz pierwsza w Polsce świątynia ruchu religijnego Hare Kryszna. Omijamy jednak centrum miejscowości, aby rozpocząć podejście na Ostrą Małą (936 m n.p.m.)

Podobnie jak w przypadku Wielkiej Kopy, aby osiągnąć szczyt Ostrej Małej, musimy odejść kawałek od szlaku. Tym razem warto. Minąwszy grupę skałek, odnajdziemy kamienne schodki prowadzące na zabezpieczony wiekową barierką taras widokowy oferujący szeroką panoramę na Rudawy Janowickie oraz Karkonosze.


widok z Ostrej Małej na Rudawy Janowickie...


...i zaśnieżone Karkonosze


Wracamy do kamienia poświęconego harcmistrzowi Januszowi Boissé, znajdującego się na węźle szlaków, po czym wybieramy kierunek na Mysłakowice.


kamień pamiątkowy pod Ostrą Małą


Schodząc na Przełęcz pod Średnicą, zaczynamy napotykać pojedyncze głazy z wyrytymi w nich jeszcze za czasów pruskich, mniej lub bardziej widocznymi napisami. Na niektórych są nazwy obiektów (Bartelberg) lub dróg (Rehheckenweg), na innych daty (1913). Wygląda na to, że Riesengebirgsverein działało prężnie na tych terenach. 


kamienne drogowskazy 


W końcu dochodzimy do szosy, której poboczem podążamy aż do źródełka ,,Jola", obsługiwanego przez wesołą żabę oraz muzykalnego skrzata. Stąd szlak znów odbija w las. Zatrzymujemy się pod karteczką umieszczoną w foliowej koszulce, przymocowaną pinezkami do drzewa. Znajduje się na niej informacja o zamknięciu odcinka szlaku oraz wyznaczeniu (dość rozległego) obejścia przez Kowary. Ponieważ nie otrzymujemy wyjaśnień kto zamyka, od kiedy do kiedy zamyka i dlaczego zamyka, podążamy jednak uparcie dalej.


źródełko ,,Jola"


Nie znajdując na swej drodze żadnych przeszkód, robót leśnych ani tokujących cietrzewi, bezpiecznie docieramy do Bukowca. Miejscowość to niewielka, ale niezwykle urokliwa poprzez malownicze położenie pomiędzy Rudawami a Karkonoszami oraz nadające jej charakteru zabytki. Wkraczając do wsi, napotykamy krzyż pokutny z wyrytym rysunkiem włóczni.


krzyż pokutny w Bukowcu


W pobliżu skrzyżowania głównych ulic oraz szlaków (czerwonego i niebieskiego) dostrzegamy szachulcową architekturę dawnej karczmy sądowej oraz dwa kościoły (jeden z nich należał dawniej do ewangelików). 


karczma sądowa przy skrzyżowaniu szlaków w Bukowcu, w tle kościół św. Marcina


Przy kościele św. Marcina znajduje się tajemniczy kamień, w niektórych źródłach określany jako ,,choleryczny", tj. oznaczający granicę terenu objętego epidemią, pozostawiony na pamiątkę wydarzeń z pierwszej połowy XIX w. (lub jakiejś wcześniejszej zarazy, data powstania krzyża nie jest bowiem znana). Inni badacze skłaniają się ku teorii, że jest to kolejny krzyż pokutny. 


krzyż choleryczny/pokutny przy kościele św. Marcina w Bukowcu


Kiedy pochylimy się nad mapą Bukowca, dostrzeżemy jeszcze więcej interesujących haseł, takich jak krąg druidów, ruiny opactwa, zamek, pałac, pieczara, staw ponurej kapliczki... Nagromadzenie atrakcji na tyle tajemnicze, że warto założyć tutaj bazę i zbadać rzecz dogłębnie...

Komentarze

Popularne posty