Wilcza Wielkanoc (KDB on tour).

,,wilczek" strzegący wejścia do Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Międzylesiu


Z Wielkanocą kojarzą się głównie baranki, kurczaczki i zajączki. A jednak region, który wybieramy na naszą tegoroczną świąteczną destynację, podsuwa nam na motyw przewodni wędrówki zupełnie innego patrona. Startujemy w Międzylesiu, które w herbie ma wilka. Pojawił się tam zapewne ze względu na obfitość zwierzyny w lasach pierwotnie otaczających miejscowość. Wokół tego wilka narosło jednak oczywiście sporo legend, w których pojawia się albo Matka Boska, albo podróżujący lokalnym traktem handlowym kupiec. Niezależnie od wersji, wilk jest tutaj zawsze bohaterem pozytywnym i ratowany jest od śmierci.

Planujemy zatrzymać się też w Międzygórzu, które za czasów niemieckich nazywało się Wölfelsgrund. Choć po wojnie nazwę miejscowości zmieniono, drapieżny charakter zachował przepływający tędy potok, Wilczka. Zupełnie nie zdziwimy się więc, kiedy spotkamy tutaj dwa wilki hasające po trawniku przed jednym z pensjonatów...

I nawet kiedy na chwilę zawędrujemy na stronę czeską, przypadkiem znajdziemy się w miejscu opisanym jako Wolfswiesen. Nie mamy zatem większego wyboru- to będzie Wilcza Wielkanoc.


Poniżej linki do poszczególnych części relacji:

1/3 Wilk w herbie.

2/3 Wilk w wodzie.

3/3 


< następny post

poprzedni post >

Komentarze