Grudniowe cuda 3/3. Koty i skrzaty.

skrzat przed Piechowickim Centrum Kultury


Trasa: Przesieka, Dolina Czerwienia> (zielonym szlakiem) Zachełmie, Hotel Chojnik> (niebieskim szlakiem) Jagniątków> (zielonym szlakiem) Sośnik> Rozdroże pod Grzybowcem> Michałowice> (niebieskim szlakiem) Piechowice, PKP

Długość trasy: 12,2 km

Czas przejścia: 2 h 50 min.

,,(...) Gęste lasy (...), bajkowe górskie strumyki, zapierające dech w piersiach punkty widokowe oraz pełne  grzybów i jagód polany, po których nad ranem spacerują jelenie". Te wszystkie atrakcje poleca tablica informacyjna opisująca około 7- kilometrowy Szlak Siedmiu Wzgórz, wytyczony wokół wzniesień otaczających Zachełmie. 



Dwie siódemki zgrabnie komponują się w symbolu prowadzącym po trasie. Uważnie przypatrując się mapie towarzyszącej opisowi, dostrzegamy jednak wzgórz sześć: Przesiecką Górę, Kopę, Rudzianki, Chełm, Kucznik oraz Studnik. Autorzy trasy tłumaczą mętnie, że oprócz nich wznosi się gdzieś ,,wzgórze, które nie doczekało się jeszcze swojej nazwy". Tak czy siak, przyciągają naszą uwagę chociażby opisem Czerwonej Jaskini, pozostałej po dawnej kopalni pegmatytu czy Siennych Skał, pod którymi wg opowiadań miejscowych miał się w okresie II wojny światowej znajdować niemiecki ośrodek łączności. No i tymi jeleniami...

Dzisiaj pokonujemy tylko fragment Szlaku Siedmiu Wzgórz, od Przesieckiej Góry do hotelu Chojnik, przebudowanego w jedną całość z dwóch starszych budynków, z których jeden pełnił przed wojną funkcję pensjonatu (Haus Dahlenburg). Dalej mkniemy szlakiem niebieskim w kierunku Jagniątkowa. Próbujemy wypatrywać sylwetki Zamku Chojnik, ale widok na niego zasłania góra Żar (685 m n.p.m.).

W Jagniątkowie skręcamy od razu z szosy za zielonymi znakami, na wąską ścieżkę pnącą się stromo na Sośnik (650 m n.p.m.). Przez bezlistne korony drzew prześwitują, spowite chmurami, najwyższe szczyty Karkonoszy. Wygląda na to, że w okolicach Śmielca i Wysokiego Szyszaka nie jest dziś zbyt przyjemnie...

Docieramy do skały z napisem, który pamiętamy z naszej poprzedniej wyprawy. Podobnie jak wtedy, na przekór zaleceniu wyrytemu w kamieniu, spoglądamy na zegarki. 



Znów mamy chyba za mało czasu, żeby zdążyć na pociąg odjeżdżający o 12:55 ze stacji ze Szklarska Poręba Dolna. Decydujemy złapać go w Piechowicach, tym razem wybierając trasę przez Grzybowiec.

Spędzamy trochę czasu w Michałowicach, gdzie pod każdym zabytkowym budynkiem ustawiono tabliczkę z archiwalnymi zdjęciami oraz informacją jaką funkcję pełnił obiekt w czasach, kiedy wieś nazywała się jeszcze Kiesewald. Dzięki temu dowiadujemy się, gdzie działała cukiernia, a gdzie można było zażywać kąpieli w basenie. Odkrywamy też, że schronisko młodzieżowe strzeżone przez czarnego kota mieściło kiedyś szkołę.


schronisko młodzieżowe ,,Złoty Widok" - dawna szkoła

Niewiele mówi nam natomiast drogowskaz z napisem ,,cmentarz Memento", kierujący na lewo od niebieskiego szlaku. 



Później dowiadujemy się, że na leśnej działce w pobliżu Piechowic chowano w XIX w. urny z prochami zmarłych z pobliskiego sanatorium przeciwgruźliczego. Tajemnicą są jednak kamienne nagrobki. Tylko na jednym, najpóźniejszym, widnieje znak chrześcijańskiego krzyża. Na innych widać wyraźnie neopogański triskelion oraz symbole runiczne. Czy spoczywają tutaj czciciele światła i ognia..?

Kiedy tylko zamykają się za nami drzwi pociągu, zaczyna padać deszcz.

< następny post

poprzedni post >

Komentarze