Raj na Atlantyku 4/5. Lepiej pieszo.

 

w drodze na Pico do Areeiro

 

Trasa: Monte, pętla autobusowa> (szlakiem PR 3.1- Caminho real do Monte) Lajinhas> Estrada Regional 103> (bez znaków) stary kamieniołom> (szlakiem PR4- Levada do Barreiro) Poço da Neve> (szlakiem PR 3- Vereda do Burro)> Pico do Areeiro> (szlakiem PR3) Obserwatorium Astronomiczne> Centro de Recepção e Interpretação do Parque Ecológico do Funchal> (szlakiem PR 3.1) Pico Alto> Monte, pętla autobusowa

Długość trasy: 21,5 km

Czas przejścia (łącznie z popasem w schronisku pod Pico do Areeiro) 7 h 20 min.

 

 

 

 

Na Pico do Areeiro (też: Pico do Arieiro, 1818 m n.p.m.), trzeci pod względem wysokości szczyt Madery (po Pico Ruivo- 1862 m n.p.m. i Pico das Torres- 1851 m n.p.m.) można w zasadzie wjechać autem. Takie pójście na łatwiznę byłoby jednak nie w naszym stylu. Jedyną wygodą, na jaką sobie pozwalamy przy zdobywaniu tej pięknej, choć kapryśnej góry, jest podjechanie autobusem z Funchal do Monte.
 
Dzięki naszemu sprytnemu zabiegowi ruszamy nie z poziomu morza, a z wys. 577 m n.p.m., na której zaczyna się szlak PR 3.1, czyli Caminho Real do Monte, prowadzący do doliny Ribeira das Cales. Ten wiedzie nas najpierw zygzakowatymi ścieżkami Parque Monteiro, potem asfaltem do Lajinhas. Dalej zaczynają się garby wyłożone brukiem, przecinające drogę ER103 na wysokości sanktuarium Nossa Senhora da Paz. 
 
To na tym brukowanym odcinku, flankowanym stacjami drogi krzyżowej, spotykamy starszego pana, który podczas wędrówki niebagatelnie stromą przecież trasą trzyma całkiem niezłe tempo. Ma jeszcze siłę nas zagadywać. I o ile rozumiemy portugalski, mówi, że ,,to będzie męczące". Czyżby i on wybierał się dziś na Pico do Arieiro?- zastanawiamy się, pochylając głowy przed zwieszonymi na drogą gałęziami drzew z liśćmi podobnymi do liści mimozy.
 
 
 
 

 
 
Na kolejnym skrzyżowaniu szlaku z Estrada Regional 103 rozstajemy się z PR 3.1, choć jeszcze dziś zamierzamy nań wrócić. Tymczasem skręcamy jednak w boczną drogę prowadzącą do starego kamieniołomu. To tutaj zaczyna się szlak PR4 nazwany jak lewada, wzdłuż której prowadzi, Levada do Barreiro
 
Musimy stwierdzić, że przygotowaliśmy się dobrze do wędrówek po Maderze. Opłaciliśmy wstępy na wymagające tego szlaki (większość tych oznaczonych symbolem ,,PR") przez portal SIMplifica (3€/szlak; od nowego roku opłaty mają wzrosnąć do 4,5€), choć szczerze mówiąc, na miejscu ani razu nie spotkaliśmy nikogo, kto wniesienie takiej opłaty by sprawdzał. Przeanalizowaliśmy tabelę z aktualnymi ograniczeniami w dostępie do szlaków na stronie IFCN (Instituto das Florestas e Conservação da Natureza). Stąd byliśmy na przykład świadomi tego, że nie wejdziemy na, wciąż zamknięte po pożarach z 2024 r., słynne PR 1, łączące Pico Ruivo i Pico do Areeiro (aktualnie dostępne jedynie na odcinku do punktu widokowego Pedra Rija). Jeśli jednak chodzi o PR4, sytuacja nie była dla nas jasna, ponieważ szlak nie został opisany ani jako otwarty, ani jako zamknięty. Przy jego symbolu widniało jedynie tajemnicze hasło ,,parcialmente transitável", do którego dołączono kompletnie nic nie wnoszącą mapę w słabej jakości.
 
I oto stoimy teraz na drodze leśnej, na której rozpoczyna się PR4, gapiąc się na tę samą mapę przyklejoną do tablicy ustawionej przez IFCN. Nie dowiadujemy się jakie utrudnienia mogą na nas czekać, ale postanawiamy zaryzykować. 
 
Droga zmienia się w ścieżkę i przytula się do lewady. Stopniowo wynurzamy się z lasu, ciesząc się coraz bardziej imponującymi widokami. W dole widać port w Funchal otoczony bezkresnym błękitem oceanu, a po lewej stronie- potężny grzbiet ze szczytem Pico dos Esteios. Spomiędzy skał i roślin czepiających się zboczy co jakiś czas wytryskują potężne wodospady. Ścieżka trawersuje teraz stromy stok, pojawiają się więc zabezpieczenia w postaci wątłej barierki złożonej z metalowych słupków z nanizaną linką. Nad nami wciąż widać błękitne niebo, mamy więc nadzieję, że na Pico de Areeiro również pooglądamy zapierające dech krajobrazy.
 
 
 
PR4 czyli Levada do Barreiro. 

 
 
 
Ścieżka trawersująca strome zbocze.



 
widok z PR4 na Funchal...

 
 
 
...i na sąsiedni grzbiet.

 
 
 
widoki

 
 
 
więcej widoków

 
 
 
Wodospady...

 
 
 
...i więcej wodospadów.

 
  
 
Tymczasem na naszej drodze pojawia się odpowiedź na pytanie co może oznaczać stwierdzenie ,,częściowo przechodni". W poprzek i tak wąskiej ścieżki leży powalone drzewo, z gatunku tych, które widzieliśmy wcześniej, z liśćmi ujawniającymi pokrewieństwo z mimozą.
 
 
 
 
przeszkoda na PR4

 
 
 
Podchodzimy do przeszkody, badając jak można ją pokonać. Ominąć z lewej nie da rady- w dole zieje przepaść. Z prawej też nie bardzo- tam ogranicza nas gładka ściana skalna. Nie mamy wyboru i nurkujemy wprost w zieloną kępę. Na szczęście okazuje się, że dane drzewo składa się bardziej z liści niż z gałęzi, więc przedostanie się przez nie przypomina przechodzenie przez zasłonkę z kolorowych tasiemek.
 
Później napotkamy jeszcze jeden podobny wiatrołom i mały wodospad wylewający się na skałę, po której musimy przejść (ślisko!). Żadnych gorszych utrudnień nie odnotowujemy, uznajemy więc szlak PR4 jako całkowicie transitável.
 
Levada do Barreiro doprowadza nas w końcu do... szosy. Wspominaliśmy, że na Pico do Areeiro można wjechać samochodem? Zanim jednak dotrzemy (pieszo) na szczyt, przejdziemy jeszcze obok Poço da Neve- zbiornika na śnieg i lód, który na początku XIX w. zaopatrywał szpitale oraz cukiernie w Funchal w te deficytowe produkty.
 
 
 
 

 
 
 
Na horyzoncie pojawia się kosmicznie wyglądająca biała kula- to radar Portugalskich Sił Powietrznych znajdujący się na wierzchołku Pico do Areeiro. Gorzej, że wokół kuli zaczynają gromadzić się chmury. Chyba jednak nici z widoków na szczycie...
 
 
 
w drodze na szczyt

 
 
 
 
chmury gromadzą się wokół Pico do Areeiro

 
 
Kiedy docieramy do budynku mieszczącego sklep z pamiątkami oraz bar szybkiej obsługi, zaczyna już lekko mżyć. Chronimy się pod dachem, próbując przeczekać niepogodę przy piwie z marakui oraz pastel de nata. W schronisku jest dość tłoczno, ponieważ- jak wiemy- na Pico do Areeiro można wjechać samochodem. Słychać sporo języka polskiego. Niestety, osoby które wchodzą do środka, wyglądają na coraz bardziej mokre, stwierdzamy więc, że trzeba będzie przeprowadzić szybką akcję dotarcia do słupka z oznaczeniem wysokości, a następnie zawrócić w stronę Funchal z pominięciem dojścia do Pedra Rija. Tak też czynimy.
 
 
 
na szczycie Pico do Areeiro

 
 
Powrót zaplanowaliśmy szlakiem PR 3, czyli Vereda do Burro. Najpierw idziemy przez park astronomiczny z obserwatorium, a następnie schodzimy do doliny Ribeira das Cales. Jest ładnie, ale nie aż tak malowniczo jak na PR4. W dodatku dość mocno widać tu jeszcze ślady po niszczycielskich pożarach z 2024 r.
 
 
 
widoki  na PR3

 
 
 
pogorzeliska na PR3

 
 
 
piestrzenica kasztanowata

 
 
Kiedy docieramy do budynku Centro de Recepção do Parque Ecológico do Funchal, zadziwiają nas za to przechadzające się swobodnie pawie. Część z nich wybiera się chyba nawet na wycieczkę samochodową...
 
 
 
pawie przy recepcji parku ekologicznego

 
 
 
pawie zmotoryzowane

 
 
 
Wracamy na znajomy PR 3.1., aby pokonać teraz ominięty wcześniej odcinek przez szczyt Alto (1129 m n.p.m.). Wychodzi słońce i pojawia się tęcza, a w Monte, które stąd widać, czeka już na nas schłodzona nikita...
 
 
 
tęcza nad PR3

 
 
 
na szczycie Alto

 
 
 
panorama Funchal z Pico Alto

 
 
< następny post
 

Komentarze