Nie tylko kamienie (KDB on tour).




Kilka lat temu sprawdziliśmy skąd wzięła się nazwa miejscowości Kamień Pomorski i odwiedziliśmy znajdujące się tam Muzeum Kamieni (relacja tutaj). Ale to zaledwie ułamek atrakcji, jakie oferuje to niewielkie miasteczko oddalone o niespełna 10 km od wybrzeża Bałtyku. Wracamy więc, aby przyjrzeć się Kamieniowi Pomorskiemu dokładniej.



proponowana trasa zwiedzania Kamienia Pomorskiego



P R Z Y S T A N E K  1 -  K A M I E Ń   P O M O R S K I - Z D R Ó J ?


Chociaż w nazwie miejscowości nie ma członu ,,-Zdrój", Kamień Pomorski jest uzdrowiskiem z tradycją sięgającą II poł. XIX w. To wtedy odkryto tutaj złoża solanki, a do celów prozdrowotnych zaczęto wykorzystywać borowinę z okolicznych torfowisk. Dzisiaj tradycyjną medycynę uzdrowiskową łączy się tu z robotyką- Kamień Pomorski specjalizuje się w rehabilitacji z wykorzystaniem egzoszkieletu i lokomatu.

Pierwszy przystanek na naszej trasie to park zdrojowy, otaczający sanatorium ,,Chrobry" oraz szpital uzdrowiskowy ,,Mieszko".



eksponaty związane z historią uzdrowiska w Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej



P R Z Y S T A N E K  2  -  K ON D E N S A T O R,  P I O R U N Y   I  R Ó G   T U R A



Mało kto wie, że pierwszy kondensator (urządzenie do gromadzenia energii elektrycznej) został wynaleziony w Kamieniu Pomorskim. Niejaki Ewald Georg Jürgen von Kleist prowadził tutaj eksperymenty ze szklaną butelką zamkniętą korkiem przebitym na wylot zanurzonym w wodzie miedzianym drutem. Niezależnie od niego podobne doświadczenia wykonywał jednak mniej więcej w tym samym czasie (1745-1746 r.) holenderski fizyk Pieter van Musschenbroek, profesor na Uniwersytecie w Lejdzie. I to Holendrowi, jako naukowcowi pracującemu w uznanym ośrodku, udało się szybciej oraz w bardziej profesjonalny sposób opublikować wyniki badań, przez co przyrząd przeszedł do historii jako butelka lejdejska, a nie kamieńska.

Więcej o von Kleiście i jego wynalazku możemy się dowiedzieć dzięki wystawie interaktywnej w Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej (zwiedzanie z przewodnikiem od poniedziałku do piątku, o 11:00, 12:30 i 14:00, w cenie biletu do muzeum- 20 zł). Warto, bo działanie elektrostatyki sprawdzimy tu dosłownie na własnej skórze. Wejdziemy do wnętrza kondensatora, przemodelujemy swoje fryzury dzięki generatorowi Van der Graaffa, zobaczymy pioruny wytwarzane przez transformator Tesli zamknięty w klatce Faradaya. Na koniec przejdziemy do zlokalizowanego po sąsiedzku dworku, w którym von Kleist mieszkał jako dziekan kapituły katedralnej. Dworek został w 2021 r. poddany rewitalizacji, podczas której w jednym z pomieszczeń zamontowano szklaną podłogę umożliwiającą obejrzenie znajdujących się poniżej murów miejskich.







dworek von Kleista




zewnętrzna ściana Domu Kleista z widocznym fragmentem kamiennych murów miejskich




rekonstrukcja pieca w dworku von Kleista



Jeśli zawitamy do muzeum w sobotę, zwiedzanie będzie za darmo, ale obejmie jedynie część nieinteraktywną w budynku na rogu Żeromskiego i Obrońców Warszawy (dla zmyłki pod adresem: Adama Mickiewicza 34). Obejrzymy tu odnalezione na pobliskich terenach twory przyrody i artefakty z różnych okresów, od wyrzuconego na plażę w Łukęcinie rogu tura, przez wczesnośredniowieczną łódź po wojenne depozyty. 




róg tura wyeksponowany w Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej




wrak wczesnośredniowiecznej łodzi w tymże



P R Z Y S T A N E K  3  -  J E D Y N Y   T A K I  W I R Y D A R Z



Najważniejszym zabytkiem Kamienia Pomorskiego jest romańsko-gotycka konkatedra znajdująca się na Pomorskiej Drodze św. Jakuba. Warte uwagi są zachowane się wewnątrz barokowe organy, których można posłuchać nie tylko podczas mszy, ale i w trakcie organizowanych cyklicznie koncertów. Jednak ta trójnawowa bazylika jest ciekawa z jeszcze jednego względu. Mianowicie z nawy północnej można wyjść do wirydarza, otoczonego krużgankami ogrodu, kojarzonego zazwyczaj z założeniami klasztornymi. Przy kościołach wirydarze powstawały dużo rzadziej- ten w Kamieniu jest jedynym, jaki możemy zobaczyć w Polsce. Wejście do konkatedry jest bezpłatne, natomiast wirydarz zobaczymy, kupując bilet w symbolicznej cenie 5 zł.




konkatedra w perspektywie ulicy Gryfitów




wirydarz przy konkatedrze




krużganki wirydarza




krużganki wirydarza



rododendron w wirydarzu



Spacerując w okolicy konkatedry, warto zwrócić też uwagę na zlokalizowany obok późnogotycki Dwór Kurii Biskupiej z charakterystycznym maswerkowym szczytem.



P R Z Y S T A N E K  4  -  R Y N E K



Ulicą Gryfitów (lub Strzelecką) dochodzimy do rynku z odbudowanym po zniszczeniach wojennych gotyckim ratuszem. Kamienice wokół centralnego placu nie miały tyle szczęścia- zostały zastąpione współczesnymi (lata 60. i 70.) blokami mieszkalnymi. 

Co ciekawe, przy okazji modernizacji płyty rynku w 2011 r., natrafiono na fundamenty XVI-wiecznego budynku, o którym wcześniej nikt nie miał pojęcia (najstarsze zachowane ryciny i plany miasta pokazują w tym miejscu pusty plac). Fragment odkrytych wtedy murów można zobaczyć pod zamontowaną w płycie placu metalową kratą. W kolejnych warstwach wykopu odnaleziono natomiast fragmenty naczyń z XVI-XVII, a nawet X-XIII w., a także rękojeść noża Wikingów, którą można oglądać dzisiaj w Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej.

Na wschodniej ścianie ratusza, przy jednym z okien, znajdziemy jeszcze jedną ciekawostkę- to tzw. kuna, żelazna obręcz, w którą jeszcze do XIX w. zakuwano skazanych za drobne przestępstwa




P R Z Y S T A N E K  5  -  M U R Y   I   F O S A



Do naszych czasów przetrwały fragmenty XIV-wiecznych (choć w późniejszych okresach dość mocno przekształconych) murów miejskich wraz z Bramą Wolińską i towarzyszącą jej Wieżą Piastowską, w której mieści się dzisiaj Muzeum Kamieni.

Od strony południowej zachowała się również podwójna fosa, dzisiaj służąca jako teren zielony. Wałem pomiędzy dwoma rowami poprowadzono nawet niebieski szlak turystyczny.




średniowieczne mury miejskie




fosa i widoczna ponad nią Wieża Piastowska




Wieża Piastowska nieco bliżej...




...i jeszcze bliżej.



P R Z Y S T A N E K  6  -   M A R I N A



Zlokalizowana nad Zalewem Kamieńskim marina dysponuje niemal 300 miejscami dla jachtów o zanurzeniu do 2 m, zapleczem socjalnym, serwisem technicznym oraz hangarami. Poza tym jest doskonałym miejscem na romantyczne spacery, obserwację ptactwa (szczególnie bezczelne są czaple) czy relaks w kawiarenkach położonych przy wodzie lub nawet na wodzie. 




Zalew Kamieński




marina w Kamieniu Pomorskim




Miejsce na romantyczne spacery...




...i obserwację ptactwa.




Przy przebiegającej przez marinę ulicy Wilków Morskich warto odwiedzić restaurację Zubowicz, serwującą przysmaki z ryb, w tym lokalne specjały takie jak paprykarz kamieński czy kiszony łosoś. W znajdującym się przy restauracji sklepiku można kupić też smakowite pamiątki na wynos- wędzonego węgorza czy makrelę, śledzie z kurkami albo właśnie wspomnianego, wpisanego na listę Sieci Dziedzictwa Kulinarnego Pomorza Zachodniego i chronionego znakiem towarowym, kiszonego łososia.

W marinie wchodzimy na molo, a potem podziwiamy wyeksponowany w jego pobliżu wrak żaglowca. Wrak nie jest aż tak stary, jak ten prezentowany w Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej, ale imponuje stanem zachowania. Pochodzi z XIX w., a wydobyto go w 2016 r. ze strefy brzegowej w okolicach Międzywodzia. 




XIX-wieczny wrak



Robimy sobie jeszcze zdjęcie z betonowym pomnikiem rybaka (nie wiedzieć czemu, odwróconym tyłem do zalewu), po czym wchodzimy na kładkę przerzuconą przez zatokę Karpinka.




pomnik rybaka w marinie



Przejście na drugą stronę daje nam sposobność do obejrzenia miasta z innej perspektywy. Panorama jest ciekawa, choć trzeba przyznać, że nieco przysłonięta trzcinami...




widok na katedrę z drugiego brzegu zatoki



Po wykonaniu odpowiednich ujęć fotograficznych możemy zawrócić z powrotem na starówkę albo (jeśli wyjątkowo nie znosimy zawracać) wydłużyć sobie drogę o fragment leśny oraz bitumiczny, drogą św. Jakuba.



P R Z Y S T A N E K 7 - W Z G Ó R Z E   Ż A L N I K



Nazwa wzgórza wskazuje na jego dawne przeznaczenie- znajdowało się tu słowiańskie cmentarzysko. Dzisiaj to park miejski, w którym wyróżniają się dwa obiekty- gotycka kaplica, w XVI w. rozbudowana o charakterystyczną wieżę (dzisiaj kościół św. Mikołaja) oraz wieża ciśnień z początku XX w.




kościół św. Mikołaja na wzgórzu Żalnik





wieża ciśnień na wzgórzu Żalnik




Jak widać, niewielki Kamień Pomorski jest na tyle ciekawy, że można tu spokojnie spędzić nawet cały dzień. A jeśli zmęczymy się historią i fizyką, zawsze możemy zrelaksować się na którejś z pobliskich plaż- w Dziwnówku lub Łukęcinie.







< następny post

poprzedni post >

Komentarze