Sekrety Puszczy Bukowej (KDB on tour).

ołtarz rodzimowierców na Wzgórzu Trygława



Trasa: stacja PKP Szczecin Zdroje> (czarnym szlakiem) Skórcza Góra> (zielonym Szlakiem Woja Żelisława) Polana Słoneczna> Zajazd Szmaragd> (bez znaków, ścieżką wokół Jeziora Szmaragdowego)> rozdroże pod Wzgórzem Armatnim> (niebieskim Szlakiem Równiny Wełtyńskiej i Pojezierza Myśliborskiego) Psie Pole> (bez znaków, Starą Klucką Drogą) Droga Kołowska> (czarnym Szlakiem Klubu Turystów PTTK ,,Wiercipięty", potem czerwonym Szlakiem Nadodrzańskim, potem bez znaków) Uroczysko Mosty> (bez znaków, Chlebowską Drogą) Cicha Dolina> (Klucką Drogą, potem czarnym szlakiem) skrzyżowanie ze szlakiem czerwonym> (czerwonym Szlakiem Nadoodrzańskim) Przełęcz Trzech Braci> Bukowiec> (czarnym Szlakiem Górskim na Bukowiec) Siodło Zielawy> (czerwonym Szlakiem przez Słupi Głaz im. Wojciecha Lipniackiego) Wzgórze Trygława> Droga Chojnowska> Szwedzki Młyn> (bez znaków) cmentarz rodziny Jaeckel> (bez znaków) Królewska Ścieżka> (czarnym Szlakiem Górskim na Bukowiec) Głaz Grońskiego> (niebieskim Szlakiem im. Stanisława Grońskiego) grodzisko na wzgórzu Chojna> Chojnowska Droga> skrzyżowanie ze szlakiem zielonym> (zielonym Szlakiem Woja Żelisława) Starków> Skórcza Góra> (czarnym szlakiem) stacja PKP Szczecin Zdroje

Długość trasy: 23 km

Czas przejścia: 5 h







Stoimy na szczycie zalesionego wzgórza. Przed nami, na płaskim kamieniu, leżą drobne monety, bransoletki z koralików i inne amulety- łyżki oraz klucze. O ten prowizoryczny ołtarz opierają się świece wetknięte w słoiki z wymalowanymi słowiańskimi symbolami oraz snopki suchych traw. Obok, na złamanym pniu drzewa, ktoś zawiesił laleczkę ze sznurków i gałganków. Spomiędzy dorodnych buków spoglądają na nas surowe oblicza brodatego Trygława oraz rogatego Welesa. To nie pierwszy sekret Puszczy Bukowej pod Szczecinem, jaki odkrywamy. I nie ostatni.




Trygław i Weles w Puszczy Bukowej




S E K R E T   P I E R W S Z Y -  J E Z I O R O   S Z M A R A G D O W E



Puszcza Bukowa rozciąga się na południe od stacji kolejowej Szczecin Zdroje. Powojenna nazwa osiedla (do 1945 r.: Finkenwalde) nawiązuje do występujących licznie w okolicy źródeł, które od połowy XIX w. napędzały rozwój na tych terenach zarówno przemysłu, jak i turystyki. Albert Eduard Toepffer, właściciel cementowni ,,Stern", stworzył na terenie puszczy park krajobrazowy, którego pozostałości (sztuczna grota, żelbetonowy łuk podtrzymujący dawniej scenę w formie pagody, ruiny pałacu) można do dziś odnaleźć w zaroślach. 

Na potrzeby fabryki cementu w Puszczy Bukowej eksploatowano złoża kredy. Wyrobisko zlokalizowane przy dworku Katharinenhof (dzisiaj: bistro Szmaragd) zapewniało surowiec znakomitej jakości, ale prace w nim były utrudnione ze względu na zbierającą się  na dnie wodę gruntową. Mimo poczynienia znacznych inwestycji mających rozwiązać problem, kopalnia została ostatecznie całkowicie zalana. Niezwykła barwa powstałego w ten sposób jeziora, zwanego dzisiaj Szmaragdowym, jest więc, jak to zwykle w przypadku takich akwenów bywa (patrz Kolorowe Jeziorka w Rudawach Janowickich) pamiątką po industrialnej przeszłości. Odpowiedzialne za szmaragdowość wysokie stężenie węglanu wapnia teoretycznie uniemożliwia intensywny rozwój flory i fauny, w wodach jeziorka obserwujemy jednak... całkiem dorodne karpie koi.




Jezioro Szmaragdowe w Puszczy Bukowej



Jezioro Szmaragdowe w Puszczy Bukowej (na drugim brzegu widoczny most- pozostałość kopalni kredy)




S E K R E T   D R U G I  - K A M I E N I E   (N I E) M O R O W E



Wędrując przez Puszczę Bukową, napotykamy liczne głazy narzutowe przywleczone przez lądolód. Niektóre z nich wykorzystano jako pomniki, np. ten poświęcony związanemu ze Szczecinem alpiniście, Stanisławowi Grońskiemu. 

Wzdłuż czerwonego szlaku prowadzącego do stacji kolejowej Szczecin Żydowce ułożono jednak kilka innych, mniejszych, ale nie mniej ciekawych kamieni. Przyglądając im się bliżej, dostrzeżemy wyryty znak krzyża z dwoma poprzecznymi ramionami oraz datą- 1773. Podobne kamienie znajdują się też przy nieoznaczonej drodze położonej na wschód od Jeziora Szmaragdowego. W sumie jest ich 12. Popularnie nazywane są ,,morowcami", bo dawniej sądzono, że kamienie ustawiono dla uzyskania boskiej ochrony przed epidemią (kojarząc krzyż z dwoma poprzeczkami z choleryczną karawaką). Jest jednak jeden słaby punkt tej teorii- w roku 1773 w okolicy nie panowała żadna zaraza. Druga hipoteza mówi o tym, że kamienie mogły wyznaczać jakąś granicę. Pierwotnie mówiono o granicy pomiędzy powiatami gryfińskim i szczecińskim, ale dokumenty odnalezione niedawno w szczecińskim Archiwum Państwowym wskazują raczej na rozgraniczenie ziem królewskich od tych należących do kościoła (konkretnie klasztoru św. Jana). Podwójny krzyż byłby w tym przypadku symbolem zwierzchnictwa duchownego (tzw. krzyż patriarchalny).




znak wyryty w kamieniu (nie)morowym




S E K R E T   T R Z E C I - M O S T Y   D O N I K Ą D




Mosty i wiadukty to budowle inżynierskie pozwalające na pokonanie barier terenowych: rzek, dróg, linii kolejowych czy wąwozów. Patrząc na tego typu konstrukcję, naturalnie spodziewamy się zatem zobaczyć pod nią którąś z podobnych przeszkód. Co jednak, jeśli most jest, a przeszkody nie ma? Co jeśli most znajduje się pośrodku lasu? Z tego rodzaju dysonansem poznawczym mamy do czynienia w rejonie Puszczy Bukowej określanym jako Uroczysko Mosty

Mosty, wybudowane w różnych rozmiarach i kształtach, stanowiły część tajnego poligonu saperskiego niemieckich wojsk, powstałego przed wybuchem II wojny światowej. Jeśli przyjrzymy się dobrze żelbetowym filarom, dostrzeżemy w nich otwory służące do umieszczania ładunków wybuchowych.




Uroczysko Mosty




detal jednego z mostów




Uroczysko Mosty




Uroczysko Mosty




Uroczysko Mosty



S E K R E T   C Z W A R T Y  -  Z B O Ż E,  P R O C H   I   P A P I E R



Donikąd zdają się prowadzić też schodki, które odnajdujemy w niewysokim wale ziemnym nad potokiem Chojnówka. W tym miejscu w XIII w. cystersi wybudowali młyn zbożowy. Podczas wojny trzydziestoletniej (1618-1648) służył Szwedom do produkcji prochu, stąd jego późniejsza nazwa- Szwedzki Młyn. Od końca XVII w. znów mieli się tu zboże. Aż do 1828 r., kiedy budynek przejmuje Gottfried Friedrich Jaeckel, który przystosowuje go do produkcji papieru, m.in. na potrzeby cementowni Toepffera. Od końca XIX w. do 1945 r. w budynkach dawnego młyna działa natomiast gospoda, i to pamiątką po niej są widoczne wśród zieleni schodki.

Na wzgórzu powyżej uroczyska Szwedzki Młyn znajduje się z kolei cmentarz rodzinny Jaeckelów. Zachowały się dwa nagrobki- Friederike i poległego na froncie I wojny światowej Otta.




cmentarz Jaeckelów





cmentarz Jaeckelów




S E K R E T   P I Ą T Y  -    N I E S P O D Z I A N K I   N A  W Z G Ó R Z A C H




Krajobraz Puszczy Bukowej został ukształtowany przez lądolód, stąd jego dość znaczne, jak na północ Polski, pofałdowanie. Choć wysokości bezwzględne tutejszych wzgórz nie są szczególnie imponujące (najwyższy Bukowiec ma 149 m n.p.m.), to spore wysokości względne sprawiają, że momentami czujemy się jak w górach.




pofałdowany krajobraz Puszczy Bukowej




dostrzegalnia przeciwpożarowa na Bukowcu



Warto powspinać się na poszczególne wzniesienia, bo na niektórych szczytach kryją się niespodzianki. Na przykład na wzgórzu Chojna (74 m n.p.m.) znajdują się pozostałości wczesnośredniowiecznego grodziska. Niestety, porośnięte lasem wały są dziś słabo czytelne w terenie, a my przyglądamy się im wyjątkowo mało uważnie, uciekając (nieskutecznie) przed nadchodzącą burzą i ulewą.

Pierwsze krople deszczu dosięgają nas na wysokości Głazu Grońskiego. Kiedy dobiegamy do wiaduktu pod autostradą A6, jesteśmy już praktycznie całkiem mokrzy. Mimo to, postanawiamy przeczekać resztę oberwania chmury w bezpiecznym (wydawałoby się) schronieniu. Wtedy, na naszych oczach, na drodze przed wiaduktem wybija studzienka kanalizacyjna... Z kolejną, za naszymi plecami, dzieje się to samo. Patrząc na tryskającą strumieniami wodę, powoli zalewającą spłachetek suchego terenu, na którym stoimy, zastanawiamy się, co poszło nie tak. Może jednak trzeba było zostawić ofiarę na Wzgórzu Trygława, boga Pomorzan, który ma w końcu władzę nad siłami natury...







< następny post

poprzedni post >

Komentarze