Ptaki, motyle i kluski (KDB on tour).
![]() |
| Hala Rajska w Willi Hauptmanna w Jagniątkowie. |
Trasa: Sobieszów, ul. Zamkowa> (czerwonym szlakiem) Płaski Kamień> Źródełko Kunegundy> (zielonym szlakiem) Jagniątków> (czarnym szlakiem) U Petrovy boudy> (czerwonym szlakiem) Przełęcz Karkonoska> Schronisko Odrodzenie> U Petrovy boudy> (czarnym, potem zielonym szlakiem) Rozdroże pod Śmielcem> (niebieskim szlakiem) Jagniątków> (zielonym szlakiem) Źródełko Kunegundy> (czerwonym szlakiem) Płaski Kamień> Sobieszów, ul. Zamkowa
Długość trasy: 27 km
Czas przejścia (nie licząc popasu w schronisku Odrodzenie i zwiedzania muzeum Gerharta Hauptmanna): 6 h
Czasami dobrze jest wrócić na trasy, które- wydawałoby się- dobrze znamy. Zarówno czarnym, jak i niebieskim szlakiem prowadzącym z Jagniątkowa na grań Karkonoszy wędrowaliśmy już przecież wiele razy, zarówno zimą, jak i wiosną (która też zresztą przypominała zimę). Nigdy wcześniej jednak nie słyszeliśmy o pałacu hrabiego Robercika von Jakusiewicza herbu Gumowe Kowadło...
![]() |
| Drogowskaz w Jagniątkowie. |
No dobrze, ten drogowskaz zamontowany w Jagniątkowie jest zapewne figlem, który ktoś spłatał swojemu znajomemu. Ale w Jagniątkowie rzeczywiście znajduje się obiekt, którego nie mieliśmy okazji odwiedzić wcześniej. Mowa o willi Łąkowy Kamień (Wiesenstein), przekształconym w muzeum domu niemieckiego pisarza noblisty, Gerharta Hauptmanna.
Nawet jeśli nie czytaliście opowiadających o śląskim powstaniu z połowy XIX w. ,,Tkaczy" ani rozgrywającego się w hucie szklanej dramatu ,,A Pippa tańczy!", z pewnością słyszeliście o willi Hauptmanna. Ostatnio rozsławił ją bowiem inny pisarz, Sławek Gortych, w jej wnętrzach umieszczając akcję swojej karkonoskiej serii kryminalnej. Warto śledzić profil facebookowy Sławka, na którym pojawiają się czasami zapowiedzi nocnego zwiedzania Łąkowego Kamienia, oczywiście w towarzystwie autora ,,Schroniska, które przestało istnieć".
Połowa z nas przemierza w ten weekend Karkonosze na biegowo, druga połowa ma zatem czas na inne aktywności. Mimo że wyrusza z Sobieszowa, nie zwiedza Zamku Chojnik, bo tę atrakcję ma już zaliczoną. Podchodzi za to zupełnie pustym czarnym szlakiem pod czeską Petrovkę. Potem kibicuje przy schronisku Odrodzenie, obstawionym (de)motywującymi hasłami typu ,,Trzeba było wybrać szachy" albo ,,Możesz! A jak nie możesz- udawaj, że możesz". Wraca Koralową Ścieżką, z której tym razem widać coś więcej niż tylko mgłę. A na koniec zwiedza dom Gerharta Hauptmanna.
![]() |
| Zamek Chojnik widoczny z zielonego szlaku do Jagniątkowa |
![]() |
| Na horyzoncie schronisko Odrodzenie. |
![]() |
| Punkt widokowy przy Koralowej Ścieżce. |
![]() |
| Korale kaliny. |
Trafia akurat na wernisaż wystawy „Erich Fuchs. Etnograf Karkonoszy”, prezentującej grafiki, akwarele i rysunki przedstawiające krajobrazy oraz codzienne życie mieszkańców Dolnego Śląska z początku XX w. Przechodzi przez dawny gabinet Hauptmanna, bibliotekę, salę kominkową oraz jadalnię. Największe wrażenie robi na niej jednak tzw. Hala Rajska, czyli ozdobiony freskami, wysoki na dwa piętra hol. Malowidła stworzone przez pochodzącego z Gryfowa Śląskiego Johannesa Maximiliana Avenariusa przedstawiają wyobrażenie krainy wiecznej szczęśliwości, zamieszkanej przez kolorowe motyle i ptaki oraz anioły serwujące... talerze pełne śląskich klusek. Co ciekawe, Avenarius wykonał również dekorację kościoła w Sokołowsku, odkrytą w zeszłym roku pod warstwą łuszczącego się tynku. Tam oprócz raju namalował również piekło, czyli żołnierzy w okopach I wojny światowej.
![]() |
| Willa Łąkowy Kamień |
![]() |
| Hala Rajska. |
![]() |
| Schody na piętro. |
![]() |
| Popiersie Hauptmanna na tle fresków Avenariusa. |
![]() |
| Rajskie freski Avenariusa. |
![]() |
| Hala Rajska- detal. |
Wracam do Sobieszowa, szykując się do powitania drugiej połowy na mecie festiwalu biegowego Chojnik. I choć wokół mnie kwitnie jedynie niebieska goryczka, w głowie mam wciąż kolorowe kwiaty Avenariusa...















Komentarze
Prześlij komentarz