Magia czerwonej kropki 7/17. Patrzymy GSB prosto w twarz.

twarz wyrzeźbiona w suchym drzewie (gdzieś pomiędzy Runkiem a Lubaniem)


Trasa: schronisko na Turbaczu> Polana Gabrowska> Kiczora> Rąbaniska> Przełęcz Knurowska> Studzionki> Runek> Polana Kudów> Jaworzyny Ochotnickie> Lubań> Średni Groń> Krościenko nad Dunajcem

Długość trasy: 31,9 km

Czas przejścia (nie licząc przerw śniadaniowych i podziwiania widoków z wieży na Lubaniu): 7 h 20 min.


Wyruszając rano ze schroniska na Turbaczu...


Wyruszając rano ze schroniska na Turbaczu, mamy nadzieję nabyć oscypki w bacówce na Hali Długiej, ale owce- które jak wiemy nie potrafią usiedzieć w miejscu- wyciągnęły właśnie bacę na przechadzkę. Z oscypków nici, karmimy się za to widokiem na Tatry.


panorama Tatr z Hali Długiej


Widoki podziwiają również mieszkańcy urokliwie położonych domków na Przełęczy Knurowskiej, do której schodzimy przez Kiczorę i Rąbaniska. Po przekroczeniu szosy odnajdujemy krzyż, tablicę zatytułowaną ,,Z Ochotnicy na Wielką Wojnę 1914-1918" oraz drewniany słupek wskazujący na to, że wkroczyliśmy na ścieżkę edukacyjną Śladami Pamięci.




Przez składający się zaledwie z kilku gospodarstw i domów (oraz skansenu) przysiółek Studzionki, wędrujemy na Runek (1004 m n.p.m.). To niejedyny Runek na trasie GSB (kolejny będzie w Beskidzie Sądeckim), co nie dziwi, zważywszy na rodowód nazwy (w języku wołoskim słowo runc oznaczało polanę powstałą po wypaleniu lasu).


widok z okolic Runka na Jezioro Czorsztyńskie i Tatry


Za Runkiem dostrzegamy przy drodze dwa wygodne pieńki, postanawiamy zrobić więc krótką przerwę śniadaniową. Na brązowej ściółce wyraźnie widać kolorową ozdobę do włosów, którą ktoś najwyraźniej zgubił... Zaraz, zaraz. Trącamy końcem kijka domniemaną zgubę. To rośnie! Wystające spomiędzy gałązek i liści czerwone macki okazują się grzybem z rodziny sromotnikowatych, okratkiem australijskim, noszącym również wdzięczną nazwę zwyczajową palce diabła.


okratek australijski aka palce diabła


Mijamy Polanę Kudów, Morgi, Jaworzyny Ochotnickie. Przed nami wyrasta szczyt Lubania (1211 m n.p.m.), rozpoznawalną z daleka wieżą widokową zachęcając do pokonania stromego podejścia.


w tle wieża widokowa na Lubaniu


Podczas gdy połowa z nas wdrapuje się na wieżę, druga połowa prowadzi ożywioną dyskusję z panem z ekipy przeprowadzającej (na szczęście nie zakłócającą użytkowania) konserwację obiektu. Mowa jest o czterech wieżach w gminie Ochotnica Dolna (,,wszystkie się widzą"), o planowanej kolejnej, o kosztach budowy oraz o tym skąd przyszliśmy i dokąd zmierzamy (,,Z Ustronia do Ustrzyk? Przeje****").


widok na Lubań ze Średniego Gronia


Ze Średniego Gronia (1211 m n.p.m.) spoglądamy raz jeszcze na Lubań, po czym rozpoczynamy zejście do Krościenka nad Dunajcem. Po drodze czeka na nas kilka widokowych polan, na których wyrosły niedawno grzybki dla turysty, nawiązujące podobno do historycznej tradycji okolic, a konkretnie do przedwojennej altanki przy drodze do Niwek (zmieniającej dwukrotnie kształt: najpierw w latach 30., a później 60.).


Po drodze czeka na nas kilka widokowych polan...


...na których wyrosły niedawno grzybki dla turysty.


Krościenko kończy gorczański etap GSB. Ledwie ocierając się o Pieniny, jutro ruszymy w Beskid Sądecki.


Krościenko nad Dunajcem

Komentarze

Popularne posty