Magia czerwonej kropki 9/17. Ruiny podniesione z ruin.

ruiny zamku w Rytrze po renowacji


Trasa: Rytro> Cyrla> Zadnie Góry> Przełęcz Bukowina> Hala Pisana> Hala Łabowska> Hola> Runek> Czubakowska> Pod Jaworzyną Krynicką> schronisko Jaworzyna Krynicka

Długość trasy: 23,2 km po GSB + 2 x 500 m dojścia do ruin zamku w Rytrze + 300 m dojścia do schroniska pod Jaworzyną zielonym szlakiem

Czas przejścia (nie licząc zwiedzania zamku i popasu na Hali Łabowskiej): 5 h 40 min.

Byliśmy w Rytrze już kilkakrotnie, ale nigdy nie zwiedziliśmy ruin tamtejszego zamku, od którego zresztą nazwę wzięła cała miejscowość. Ponieważ nasza dzisiejsza trasa nie jest przesadnie długa, postanawiamy nadrobić zaległości. Zwłaszcza, że obejrzenie reliktów średniowiecznych murów i wieży wiąże się jedynie z niewielkim nadłożeniem drogi.



Na początku 2019 r. zamek otwarto dla turystów ponownie po pracach archeologiczno- konserwatorskich, dzięki którym słowo ,,ruina" wydaje się już nie na miejscu. Z pomocą europejskich funduszy zrekonstruowano mury obwodowe oraz wykonano barierki umożliwiające bezpieczne zwiedzanie. Warto tu przyjść również dla widoku na Poprad, Rytro i okoliczne wzniesienia.


zamek w Rytrze


Po opuszczeniu zamku wracamy na GSB, absurdalnie stromymi ścieżkami podchodząc na Kretówki. W okolicy prywatnego schroniska Cyrla szlak łagodnieje, prowadząc nas w końcu na grzbiet Pasma Jaworzyny Krynickiej. Na szczycie Jaworzyny Kokuszczańskiej (966 m n.p.m.) spośród przypominających o końcu lata wrzosów wyrasta metalowy krzyż poświęcony poległemu tutaj żołnierzowi wyklętemu. Nieco dalej odnajdujemy kapliczkę z wykonaną z drewna szopką. 


...spośród wrzosów...


Od Przełęczy Bukowina trasa jest nam znana. Prowadzi na Halę Pisaną, gdzie pod pomnikiem żołnierza AK, ktoś rozkłada właśnie kuchenkę polową. A przecież stąd już niedaleko do schroniska na Hali Łabowskiej...

W schronisku uzupełniamy płyny, a w jego okolicach rejestrujemy dwa okazy do naszego albumu dziwnych stworów spotkanych na trasie.


stwory od lewej: gąsienice pawicy grabówki, barczatki (?), zmrocznika gładysza; ktoś z omomiłkowatych, baldurek pstrokaty, żerdzianka krawiec


Z Hali Łabowskiej ruszamy na drugi ze znajdujących się na GSB Runków, ten o wysokości 1080 m n.p.m. Stamtąd, przez Czubakowską, gonieni krzykami dzięcioła czarnego, mkniemy ku Jaworzynie Krynickiej (1114 m n.p.m.). 

Nasza dzisiejsza trasa kończy się w schronisku pod Jaworzyną, ale zanim zasiądziemy nad talerzem pierogów, wchodzimy jeszcze na sam szczyt pasma, sprawdzić co tam słychać. Przy górnej stacji kolejki spotykamy ostatnich już dzisiaj turystów, w tym panią w mini i butach na dziesięciocentymetrowych obcasach, najwyraźniej zszokowaną, że Jaworzyna, o której jej opowiadali, to nie nazwa dyskoteki. Wycofujemy się do bezpiecznej przystani, gdzie widok z balkonu nie ma sobie równych, a wieczorną ciszę zakłóca jedynie nawoływanie puszczyka.


Pod Jaworzyną Krynicką

Komentarze

Popularne posty