GR20 5/10: Petra Piana-Vizzavona.
***English below***
Trasa: Refuge de Petra Piana> Refuge de l'Onda> Bergeries de Tolla> Pointe Muratello> Cascade des Anglais> Vizzavona
Długość trasy: 20,5 km wg mapy, 22 km wg zapisu GPS
Czas przejścia: Petra Piana-l'Onda: 4h 30 min., popas w Refuge de l'Onda: 0,5 h, l'Onda-Vizzavona: 6 h 10 min.; łącznie: 11 h 10 min.
Namioty w schronisku Petra Piana porozstawiane są w kilku sąsiadujących rzędach, bardzo blisko siebie. Kiedy zobaczyliśmy ich układ, nie liczyliśmy na zbyt głęboki sen. A jednak, w nocy było tu wyjątkowo cicho- nikt nie chrapał, nikt się nie wiercił, nikt nie wstawał o trzeciej nad ranem. Pierwszy dzwonek budzika jaki usłyszeliśmy, był budzikiem nastawionym na szóstą rano... i to w dodatku przez nas.
![]() |
| Poranek w Petra Piana- eko toalety z widokiem na góry. |
Żegnamy się z koniowatymi i rogacizną, po czym zaczynamy schodzić w stronę potoku Ruisseau de Manganello. To kontynuacja zejścia z wczoraj, po stromym stoku upstrzonym nieżyczliwymi dla kolan głazami. Nieco poniżej Refuge de Petra Piana odnajdujemy jeden ze schroniskowych namiotów, w zestawie z materacem- oba rozdarte i poszarpane. Najwyraźniej musiały zostać zdmuchnięte z góry w czasie jakiejś gwałtownej burzy. Cieszymy się, że na taką nie trafiliśmy...
![]() |
| Żegnamy się z koniowatymi... |
Po niecałej godzinie marszu natrafiamy na przeszkodę. W poprzek ścieżki wiodącej brzegiem przepaści stoi... krowa. Ktoś będzie musiał więc ustąpić: albo my, albo ona. Na szczęście mućka nie jest zbyt uparta i dobrze radzi sobie na pochyłych stokach.
![]() |
| Ktoś będzie musiał ustąpić... |
Kiedy docieramy do widocznej na mapie zielonej plamy, szlak robi się bardzo przyjemny. Idziemy teraz lasem, wzdłuż szemrzącego potoku, na którym co jakiś czas tworzą się niewielkie kaskady. Jest w miarę płasko i mało kamieniście. Wpadamy do Bergeries de Tolla, gdzie w menu oprócz serów figuruje również mandarynkowa La Corsica. Nawet kiedy odłączamy się od Ruisseau de Manganello, jest wciąż miło, choć już nieco bardziej pod górkę. Tak docieramy do Refuge de l'Onda.
![]() |
| Schodzimy w stronę zieleni... |
![]() |
| Malownicze wodospady... |
![]() |
| ...i jeszcze więcej wodospadów. |
![]() |
| Ruisseau de Manganello. |
![]() |
| Leśna ścieżka prowadząca do schroniska Refuge de l'Onda. |
Kusi serwowana tu pizza, ale poprzestajemy na niesionym w plecaku piknikowym tabbouleh, które dosmaczamy tuńczykiem z puszki. Do tego Pietra- tutaj podawana wyjątkowo w szkle. W schroniskowym okienku pytają nas skąd jesteśmy. Kiedy mówimy, że z Polski, słyszymy w odpowiedzi ,,dzień dobry" i ,,dziękuję".
![]() |
| Refuge de l'Onda. |
![]() |
| Dzikie zwierzęta w schroniskowej łazience. |
Po wyjściu ze schroniska kończy się sielanka, a zaczyna podejście na Pointe Muratello (2138 m n.p.m.). Początkowo jest jeszcze w miarę zielono, ale im wyżej, tym więcej skał. Nic dziwnego, szlak przebiega bowiem w pobliżu jednego z najwyższych szczytów na Korsyce, Monte d'Oro (2390 m n.p.m.). Jeszcze bliżej niego poprowadzono wariant alpejski GR20, odłączający się od podstawowej trasy tuż za Pointe Muratello. Nam wejście na szczyt ze złota się nie marzy, idziemy więc klasycznie. Zwłaszcza, że na trasie podstawowej czekają atrakcje, których nie chcielibyśmy przegapić.
![]() |
| Rozpoczynamy podejście na Pointe Muratello. |
![]() |
| Ścieżka robi się kamienista... |
![]() |
| ...a krajobraz coraz bardziej surowy. |
![]() |
| I znów skały. |
Zejście jest jeszcze gorsze niż podejście- skalne płyty i głazy nie chcą się skończyć. Nawet kiedy wchodzimy w końcu do lasu, ten okazuje się pełen kamieni. Wygląda to tak, jakby ktoś wysypał je tu złośliwie. Do ścieżki dopływa natomiast potok L'Agnone, którego nie mogliśmy się już doczekać. Tworzą się na nim naturalne skalne baseny, kuszące szmaragdowym kolorem oraz biczami wodnymi w postaci wodospadów. Zatrzymujemy się na niezwykle relaksującą kąpiel.
![]() |
| Kamieniste zejście... |
![]() |
| ...do potoku L'Agnone. |
Ostatnie trzy kilometry trasy prowadzą zwyczajną, szeroką drogą leśną. Tęskniliśmy za taką. To znak, że zbliżamy się do względnej cywilizacji, do wioski Vizzavona, stanowiącej dla wędrujących szlakiem GR20 symboliczne rozgraniczenie pomiędzy trudniejszą północą a łatwiejszym południem. Jest tutaj stacja kolejowa, pole kempingowe oraz dwa hotele. My zatrzymujemy się w Le Vizzavona, i to na dwie noce. W wiosce zaplanowaliśmy bowiem dzień ,,zero", służący nie tylko podładowaniu akumulatorów, ale oraz uzupełnieniu zapasów i rezerw gotówki. W tym celu pojedziemy jutro pociągiem do pobliskiego Corte, które przy okazji zwiedzimy.
Tymczasem siadamy do kolacji (wybór z karty!) w ogrodzie z widokiem na Monte d'Oro. Dopiero z tej perspektywy widać jakie jest potężne...
![]() |
| Widok z Vizzavony na masyw Monte d'Oro. |
***English version***
Route: Refuge de Petra Piana> Refuge de l'Onda> Bergeries de Tolla> Pointe Muratello> Cascade des Anglais> Vizzavona
Distance: 20,5 km according to map, 22 km according to GPS
Walking time: Petra Piana-l'Onda: 4h 30 min., break at Refuge de l'Onda: 0,5 h, l'Onda-Vizzavona: 6 h 10 min.; 11 h 10 min. in total
![]() |
| Descending towards the greenery... |
![]() |
| Scenic waterfalls... |
![]() |
| ...and more waterfalls. |
![]() |
| Ruisseau de Manganello. |
![]() |
| A forest path leading to the Refuge de l'Onda. |
![]() |
| The start of the climb to Pointe Muratello. |
![]() |
| The path gets rocky... |
![]() |
| ...and the landscape turns more harsh. |
![]() |
| Rocks again. |



















Komentarze
Prześlij komentarz